Kazania


najnowsza seria:

Większość ludzi żyje nadzieją, że kiedyś wszystko się zmieni. Wyczekujemy dni, które mają nadejść, z przeświadczeniem, że będą one lepsze niż te, które są teraz. Chociaż jeszcze nie wiemy, co dokładnie mogą one przynieść, spodziewamy się czegoś po nich. Często żyjemy z taką ogromną tęsknotą za tym, co kiedyś ma nadejść, że nie zauważamy tego, co dzieje się teraz. Nie zauważamy tego, że dni, na które czekamy, to te dni, które właśnie przeżywamy. Gdybyśmy tylko, zamiast skupiać się na sobie, skupili się na Bogu i Jego wspaniałości, dostrzeglibyśmy, że, choć jeszcze na nie czekamy, to już dzisiaj możemy doświadczać fragmentów ich piękna.

Chrześcijanie żyją z pewną nadzieją odnośnie przyszłości. Wiemy, że Bóg, w którego wierzymy i któremu swoje życie powierzyliśmy, sprawi, że wieczność spędzimy z Nim. Ta wizja dni, na które czekamy, sprawia, że zupełnie inaczej nasze dni teraz przeżywamy. Bez względu na to, przez jakie trudności przechodzimy, jakie doświadczenia nas spotykają, z czym się zmagamy, jesteśmy wpatrzeni w Boga, który jest Panem historii i który wszystkie dni ma w swoim ręku. Zarówno te, które teraz przeżywamy, jak i te, na które jeszcze czekamy.


poprzednie serie kazań:

2017

Objawienie św. Jana 1-3
 
Są różne powody, dla których piszemy listy. Większość to pewnie nasze służbowe zobowiązania, ale w czasie wolnym, a może tym bardziej w czasie wakacji, mamy też możliwość pisania innych listów. Niektóre są opisem tego, gdzie jesteśmy, co nas spotyka. Chcemy, aby ktoś dowiedział się o tym, co u nas słychać. Inne są odpowiedzią na trudne pytania, które pojawiły się wcześniej. Jeszcze inne są swego rodzaju wskazówką dla bliskich i ważnych dla nas osób. W każdym z nich chcemy zbliżyć się do tych, którzy są od nas oddaleni.
 
Bóg też pisze listy do tych, których kocha i którzy są dla Niego ważni. Te listy napisane zostały z różnych powodów. Niektóre po to, aby zachęcić do dalszej wytrwałości tych, którzy dobrze postępują. Inne po to, aby skorygować tych, którzy z jakiejś przyczyny o czymś zapomnieli i lekko się zagubili. Jeszcze inne są głosem wzywającym do powrotu na właściwe tory. Wszystkie są po to, by ci, którzy są blisko, mogli w takiej relacji trwać, a ci, którzy się oddalili, mogli się zbliżyć.
 
Bóg chce, abyśmy i my, jako jednostki i jako Kościół, byli każdego dnia blisko Niego. Kieruje do nas swoje Słowo, abyśmy zawsze pamiętali o tym, kim On jest. Również w wakacje Bóg listy pisze.

Im stajemy się starsi, tym więcej przybywa nam odpowiedzialności. Pojawiają się kolejne relacje, sprawy, rzeczy, wobec których jesteśmy zobowiązani. Kolejne zależności sprawiają, że z jeszcze większą uwagą podchodzimy do tego, co deklarujemy i do tego, co robimy. Zdajemy sobie sprawę z tego, że z pewnych rzeczy musimy zrezygnować, by żyć we właściwy sposób z tym wszystkim, wobec kogo lub czego jesteśmy odpowiedzialni.
 
Tej odpowiedzialności przybywa też w odniesieniu do tego, za co jesteśmy odpowiedzialni. Jesteśmy coraz bardziej świadomi tego, że słowa i czyny mają swoje konsekwencje, z którymi prędzej czy później trzeba się zmierzyć.
 
Prorok Amos przekonuje nas, że jesteśmy odpowiedzialni wobec Boga, więc to właśnie przed Nim odpowiemy za to, jak żyjemy. Ta świadomość może paraliżować. Ale może też inspirować do tego, by uchwycić się Jego Słowa, które pokazuje nam, co to znaczy, że jesteśmy odpowiedzialni.


 

nowa seria kazan plakat-05

Słowa dzisiaj straciły na znaczeniu. Ludzie nie przywiązują do nich aż takiej wagi, jak miało to miejsce kiedyś. Słowo nie jest już “droższe od pieniędzy”. Sami wypowiadamy ich tak wiele, a później tłumaczymy, że to były tylko słowa. Dlatego też nie do końca słowom innych dowierzamy. Wydaje nam się, że prawdą jest tylko to, co widzimy.
 
Kiedy Jezus chodził po ziemi, wypowiedział bardzo dużo słów. Ale nie chodziło o ilość słów, tylko o prawdę, która była w nich ukryta. Jedną z jego ulubionych form wypowiedzi były przypowieści. Malował w nich obraz sytuacji, która mogła mieć miejsce, ale jednak najczęściej nie była opisem rzeczywistego wydarzenia i w ten sposób przekazywał słuchaczom ważną prawdę. Czasem ich to rozdrażniło, a czasem pozostawiło w konsternacji, bo niewiele rozumieli. To nie były tylko słowa, to były aż słowa. Bo prawda w nich ukryta mogła zmienić ich życie. Gdyby tylko naprawdę jej posłuchali.
 
Kiedy cały czas rozwijamy się w poznaniu prawdy o Bogu i prawdy o nas samych, możemy żyć tak, jak powinniśmy. Nie według własnego pomysłu, ale według tego, co Bóg uznaje za naprawdę dobre dla nas. Według tego, co jest Jego prawdą. A tę prawdę poznamy, gdy poznamy słowa, które On sam powiedział. Bo ta prawda jest prawdą w Jego słowach ukrytą.

2016

drogadowybawienia

radoscsluzby0

Jako Kościół potrzebujemy większej świadomości tego, że służba jest integralną częścią naszego życia chrześcijańskiego. Nie ma czegoś takiego jak bierne, czy niedzielne chrześcijaństwo. Każda osoba będąca częścią kościoła, jest nią tak naprawdę tak długo, jak długo oddaje siebie w służbie innym i Bogu. Zaangażowanie każdego z nas może zmienić jakość naszego kościelnego życia i zmienić świat, w którym żyjemy. A co więcej - zmienić nas samych na bardziej podobnych do Chrystusa.

modlitwywpodrozy

priorytetkosciola

zyciejestpiekne

usprawiedliwieni